RELACJA ZE SPOTKANIA Z P. DOROTĄ ZAWADZKĄ

KIEDY DZIECKO MÓWI NIE- CZY TO DOBRZE, CZY TO ŹLE?

Dziecko lubi mieć wszystko poukładane, uporządkowane. Najbardziej wskazana rutyna poranna i wieczorna. Hasło niespodzianka nie zawsze wywołuje pozytywną reakcję i nie zawsze wprawia w dobry nastrój.
Jeśli chcemy utrwalić pozytywne zachowania musimy o nich dziecku mówić i chwalić je za to np. ładnie się bawisz, ładnie jesz nożem i widelcem. Dziecko musi dostać od nas komunikat, bo skąd ma wiedzieć, że jest to pożądana sytuacja. Dziecko cały czas domaga się naszej uwagi, dla niego nie ma znaczenia z jakiego powodu reagujemy – dobrego czy złego- dlatego starajmy się zauważać dobre zachowania i poświęcać im więcej uwagi. Zaskocz je, zaproponuj wspólną zabawę a zobaczysz jak bardzo jest zdziwione – nie pozwól by „żebrało” o twoją uwagę.
Gdy dwoje dzieci się bije komu więcej poświęcamy czasu i uwagi? Oczywiście dziecku, które bije – to na nim skupiamy swoją złość, dając tym mu sygnał, że mam ciebie „mamo” dla siebie, nie ważne z jakiego powodu.
Złe zachowania dzieci staraj się zamienić na dobre np. zamiast mówić nie biegaj, dlaczego jesteś taki głośny, pokaż co może robić innego, zaproponuj konkretne działanie.
Dzieci nie mają poczucia czasu, nie rozumieją znaczenia odległości. W świecie dorosłych czują się jak dorosły, który po raz pierwszy jest na lotnisku -czyli zagubione, dopiero zaczyna poznawać i uczyć się znaczenia słów, znaków itp.
Traktuj dziecko jak dziecko swojego szefa, a umowę z dzieckiem jak umowę z klientem, którego przecież za wszelką cenę nie chcemy zawieść. Dlaczego obca osoba miałaby być ważniejsza od naszego dziecka.
Dziecko ma prawo okazywać swoje emocje np. rzucić się w sklepie na podłogę, ono nie wie czy to wypada, to jest znane nam. Napady złości, kopanie, gryzienie, piski nie zachodzą bez powodu, musimy go znaleźć i rozwiązać. Trzeba nauczyć dziecko radzenia sobie ze złością w domu a nie w miejscu publicznym, bo narażamy się wtedy na opinię publiczną. Złe zachowania trzeba nazywać np. rozumiem, że jesteś zły, ja też bym była, jak się uspokoisz to porozmawiamy. Trzeba mówić dziecku, że je kochamy, ale nie akceptujemy jego zachowania. Nie szarp się z dzieckiem. Dziecko nie ma hamulców, mówi to co myśli. Złości się, gdy czegoś nie dostaje. Trzeba się rozeznać czego chce a czego potrzebuje. Nie może być tak, że zawsze ma to co chce, czy to znaczy, że wszyscy mamy to co chcemy? Pozwalajmy dziecku dokonywać wyboru, ale z asortymentu, który my przedstawimy np. możesz ubrać to lub to.

Napady złości dzieci w pewnych sytuacjach lub w obecności innych osób zaburzają życie całej rodziny. Trzeba pokazać i nauczyć dziecko jak radzić sobie ze złością. Im szybciej to zrobimy tym lepiej. Chociaż złość u małego dziecka jest naturalna to jednak jeśli takie sytuacje przedłużają się do 6 lub 7 roku życia to jest niepokojące. Utrzymujące się dłużej niż pół roku napady złości z niewiadomego powodu, złośliwość, odgrażanie mogą wskazywać na możliwość występowania u dziecka zaburzeń opozycyjno – buntowniczych.
W sytuacjach gdy dzieci się biją należy jak najszybciej ich rozdzielić. Nie wymagamy aby poszkodowanego przeprosić. Musi to wynikać z wewnętrznej potrzeby dziecka, aby jednak tak było wcześniej należy omówić podobne sytuacje i zapytać co można byłoby zrobić, aby naprawić sytuację. Wybór sposobu i formy przeprosin należeć będzie do dziecka.

Czego uczymy dziecko gdy słyszy od nas takie słowo – gdyby nie ty to...... Słyszy, że nie jest godne szacunku. Dla niego to lekcja, że inni też nie są godni szacunku. Natomiast, gdy nauczymy go szacunku dla siebie innych też będzie szanował. Gdy mówimy, że jeśli nie będzie taki jak chcemy to przestaniemy go kochać jest równoznaczne z odbieraniem miłości. Wychowywanie w strachu jest równe pracy psychologa z dzieckiem. Zawsze trzeba się zastanowić czy to czego wymagam od dziecka jest w zasięgu jego możliwości. Nie przekupujemy dziecka np. jak coś zrobisz to ci dam....

Kara nie może być długa, musi nastąpić po zajściu, nie przekładamy na inny dzień i musi być adekwatna do przewinienia oraz akceptowana przez dziecko. W innym przypadku będzie pamiętało samą karę, a nie sytuacje za którą je otrzymało. Nigdy nie karaj tym, że nie przyjdzie do niego Mikołaj – to kłamstwo, on przychodzi do wszystkich dzieci. Musi rozumieć za co jest karane, dlatego warto upewnić się o tym, można zapytać czy kara jest OK, jeśli nie, to może zaproponować inną. Trzeba pamiętać, że dzieci mają poczucie sprawiedliwości. Nie może być wiele kar za jedno przewinienie, jak również nie można łączyć kar i nagród. Należy ustalić z dzieckiem system kar i nagród, spisać je. Dziecko może mieć możliwość zamiany kary na inną. Samo karanie niczego nie da. Trzeba z dzieckiem porozmawiać, wyjaśnić dlaczego tak się zachowało. „Karny jeżyk” - to forma wyciszenia, to nie ma być kara, zabieramy dziecku siebie, nie rozmawiamy z nim, nie tłumaczymy. W ustalonym miejscu ma się wyciszyć, uspokoić. Nie może to jednak trwać długo. Po powrocie z karnego jeżyka wracamy do zaistniałej wcześniej sytuacji. W sytuacjach konfliktowych, napadach złości dziecka my musimy zachowywać spokój, nie możemy dopuścić do takiego poziomu emocji nad którymi nie moglibyśmy zapanować. Lepiej przerwać rozmowę, wyjść, opanować się i z powrotem wrócić do wyjaśnień. Bowiem w jaki sposób rozzłoszczony rodzic ma zapanować nad rozhisteryzowanym dzieckiem?

Gdy dziecko rani nas słowem bądź zachowaniem trzeba mu o tym powiedzieć – skąd ma wiedzieć, że nas krzywdzi i jest nam przykro. Trzeba mówić o swoich uczuciach, emocjach np. nie rób mi tego, bo to mnie boli – dziecko nie musi o tym wiedzieć, to my tak zakładamy.

Zachowania dzieci są odzwierciedleniem naszych zachowań, co daje się zauważyć w swobodnych zabawach. Nie kontrolujemy sami tego jak i co mówimy na co dzień. Pamiętajmy, że jesteśmy stale obserwowani. Co zrobić, gdy dziecko przeklina – można przeuczyć na inne słowa, nie karaj, zapytaj czy wie co dane słowo znaczy, wyjaśniaj, rozmawiaj.

Mało rozmawiamy z dziećmi o wartościach takich jak dobro, miłość, patriotyzm.


Opracowała Dorota Leszczyńska
Przedszkolowo.pl logo